|
Powszechnie wiadomo, że kierowca prowadzący pojazd powinien zachować bezpieczny odstęp od pojazdu jadącego przed nim. W wyniku kolizji, w której jeden pojazd uderza w tył pojazdu jadącego przed nim, winny jest kierowca pojazdu jadącego z tyłu
Nie zachował odpowiedniego odstępu i wszystko jest jasne. Zdarzają się przypadki, kiedy kierowca zdezelowanego już pojazdu postanawia wyremontować go troszkę na czyjś koszt lub ze złośliwości postanawia sprowokować kolizję, bo to przecież nie będzie jego wina. Po prostu, kiedy znajdzie odpowiednią okazję (gapę, która jedzie zbyt blisko) naciska mocno na pedał hamulca i kolizja gotowa. Wtedy przyjeżdża policja i sytuacja jest jasna ”pojazd jadący z tyłu nie zachował bezpiecznego odstępu...”, a nas szlag trafia, bo ten łobuz zrobił to przecież celowo..., ale nie ma zmiłuj się. Złamaliśmy przepis i poniesiemy za to karę, a nasz łobuz najprawdopodobniej odjedzie bezkarnie i dostanie odszkodowanie z naszego OC. W takich sytuacjach czujemy się pokrzywdzeni i bezradni....Co zrobić? Załamujemy ręce....płacz i płać.. W takim przypadku jest możliwość oskarżenia naszego łobuza o próbę wyłudzenia odszkodowania. Przedstawię to na przykładzie pewnego zdarzenia, które miało miejsce niedawno gdzieś na Śląsku. Kierowca pojazdu osobowego marki X jadący z rodziną, hamuje nagle... w jego tył uderza samochód ciężarowy Y (potocznie nazywany TIRem). Każdy powie - sprawa jest jasna! TIR nie zachował bezpiecznego odstępu i jest winny! Stało się jednak inaczej. Kierowca ciężarówki oskarżył kierowcę samochodu osobowego o próbę wyłudzenia odszkodowania. Kierowca pojazdu X musi teraz udowodnić, że miał wyraźny powód, aby ostro zahamować. Jeżeli nie będzie w stanie tego zrobić, a nie jest to teraz proste, bo nie ma świadków zdarzenia, przegra sprawę. Dlaczego tak się stało? Gdzie bezlitosny przepis o zachowaniu bezpiecznego odstępu? Po prostu kierowca ciężarówki miał dobrego prawnika... Jak było faktycznie, nie wiem. Czy kierowca X Chciał faktycznie wyłudzić odszkodowanie, czy raczej kierowca Y postanowił wykręcić się od winy wykorzystując możliwość dostępu do dobrych, drogich prawników. Świadomość prawna naszego społeczeństwa jest bardzo mała, choć na szczęście powoli rośnie. Dzieje się tak dlatego, ze dostęp do usług prawników jest jeszcze bardzo drogi i szczerze mówiąc nie każdego stać na dobrego adwokata, lub poradę prawną u radcy. Powoli coś zaczyna się zmieniać. Sześć lat temu weszła na polski rynek niemiecka firma DAS- ochrona prawna kierowców i właścicieli pojazdów. Jest to największy działający w całej Europie koncern prawny zajmujący się od prawie 80 lat ochroną prawną kierowców i pojazdów. Zapraszam na stronę internetową www.das.pl - tam dowiecie się więcej na temat firmy. Można też zadzwonić i umówić się na rozmowę z przedstawicielem koncernu (Adrian Kowalonek tel. 510-228-557) na terenie Gryfowa i okolic. Odsłon: 1249
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |