spacer.png, 0 kB
Dzieci zagubione
Napisał Przemysław Król   
czwartek, 05 październik 2006
Spis stron
Dzieci zagubione
Strona 2
Sobotni wieczór w Gryfowie i małych miejscowościach jemu podobnych. Dźwięk basów wydobywa się poza budynki dyskotek i podkręca młodzież do zabawy. Dyskoteki w weekendy stają się centrami rozrywki, miejscem towarzyskich spotkań i  zapomnienia. Za 5, 8, 12 złotych dzieciaki mogą na kilka godzin zapomnieć, że przyszło im żyć w gorszej Polsce
i posmakować lepszego świata, czy raczej pozorów.
Wyspy zepsucia? A może po prostu zwierciadło, w którym odbija się niemoc i frustracja, beznadzieja i nuda ludzi w małych miejscowościach i wsiach. Trzeba otwarcie powiedzieć, że młodzież wywodząca się z peryferiów jest upośledzona kulturowo, socjalnie oraz ekonomicznie i dlatego łaknie rozrywek. A gdzie tu można je znaleźć? Tworzy więc namiastkę kultury miejskiej, a narkotyki wraz z alkoholem i seksem są wyznacznikiem bycia trendy.
Rodzice się zagubili, ich recepta na życie w wielu przypadkach okazała się nieskuteczna, więc nie czują się w prawie kontrolować swoich dzieci lub nie zdają sobie sprawy z zagrożeń. Na siłach nie czują się też nauczyciele, a ksiądz i kościół już dawno przestał być autorytetem.
 I tak małomiasteczkowe, wiejskie dzieci coraz bardziej się psują. Alkohol to nie nowość, ale nigdy wcześniej picie nie było tak pozbawione jakiejkolwiek społecznej kontroli. A do tego doszły jeszcze narkotyki.. Nic tak nie zwalnia hamulców, jak mieszanka alkoholu i prochów.
Na barze wywieszka: „Młodym poniżej 18 roku życia i osobom nietrzeźwym alkoholu nie sprzedajemy”. Barmanka wyćwiczoną ręką otwiera kolejne butelki, nalewa kolejne piwa. W kolejce dzieci patrzą zmętniałym wzrokiem, nikt nie pyta ich o wiek.
Umca, umca, umca. Kaśka ma już dość
- „K……” – powtarza co chwilę zaciągając się papierosem. Na dyskotekę przyjechała, żeby kogoś poznać. Ma 17 lat i już czuję się wielce dorosła.
- „Nikt mi nie podskoczy”
- „A gdzie Twój chłopak?”
- „F… mnie uderzył, ale i tak jest tu k…. jest fajnie” – mówi i zerka na stojącego obok chłopaka.
- „Taaa fajnie” – zagaja Andrzej, ostatnia klasa gimnazjum. W dyskotece bawi się, co jakiś czas: pije piwko, bierze speedy i pali jonty. Pokazuje telefon, w którym zapisał dziesiątki telefonów.
Mówi, że najlepiej jest w Patologi w Rębiszowie.
- „Tam nie facet podrywa dziewczyny, one same się do nas przystawiają”
Słynna już jest tam „aleja miłości”, gdzie poznane co przed chwilą pary idą uprawiać seks. Tak rozumieją bliskość.
Zostawiają mnie i idą tańczyć. Dwa chudzielce, którym wydaje się, że zdobywają świat.
Paweł skończył technikum, na studia nie miał pieniędzy. Co jakiś czas jeździ do Niemiec do pracy na czarno. Jego młodsza siostra w ogóle nie zamierza studiować. Szesnastolatka zadręcza mamę, by puściła ją na dyskotekę. Paweł chciałby się wyrwać z szarej rzeczywistości. Skoro nie może dalej wyrywa się choćby na dyskotekę. Raz w tygodniu ma namiastkę lepszego życia. Do tego joint, amfa i kilka piw w ciągu nocy.
Takich jak on nazywa się szarymi. W odróżnieniu od trzech pozostałych typów młodzieży : złotych, czarnych i białych. Złoci, to piękni, bogaci i kreatywni mieszkańcy miast, którzy idą przez życie krokiem zdobywców. Czarni to przeciwieństwo złotych – blokersi, cwaniacy, przestępcy, gangsterzy i dresiarze. Biali mają intelektualne zacięcie, siedzą w książkach, są trochę oderwani od rzeczywistości. I szarzy – bez perspektyw, czują instynktownie, że powielają los swoich rodziców. W obecnej Polsce społeczną pozycję dziedziczy się po swoich rodzicach. To, kim jesteś i będziesz, coraz częściej zależy od tego, w jakiej rodzinie przyszedłeś na świat.
Wielu psychologów przyznaje, że to dobre dzieciaki, bystre i inteligentne, tyle że nie mają wsparcia. Już na starcie są w gorszej sytuacji. Nie mają szans na dodatkowe zajęcia, nieograniczony dostęp do Internetu, czy rozwój swoich zainteresowań.
Dum, dum dum, muzyka wypływa z budynku dyskoteki i okrążą imprezowiczów. Wszyscy mają na nadgarstkach stempel – bilet z fluorescencyjną farbą. Chłopcy dzierżą w rękach butelki z alkoholem, a na kolanach dziewczyny z dekoltami sięgającymi do pasa. Hałas przedziera się przez kłęby dymu malboro light kupionych specjalnie na weekendowy melansz. Atmosfera robi się gorąca. Nagle jeden z chłopaków wali drugiego pięścią w twarz.
- „K…. zaraz Ci z…..” – wydziera się chłopak z oczami, jak pingpongi.
Podbiega do nich ufarbowana blondyneczka i zaczyna jednego szarpać.
Policja, czy to z lenistwa, czy braku ludzi i sprzętu nie poświęca temu zbyt dużej uwagi.
I tak polska wieś i małe miasteczka pozostają ze swoimi problemami całkowicie bezbronni. Duże miasta mają swoje poradnie, organizacje pozarządowe, wolontariuszy, sale sportowe, baseny, kina, imprezy kulturalne. Tutaj nie ma nic. Tylko sobotnią namiastkę dużego świata.
Czy tak musi być, czy nie można młodzieży nauczyć samodzielności i mobilności?
Należy wbijać im do głowy, że muszą sami zawalczyć o lepszą pracę, sami organizować lepszą rozrywkę, a gmina i powiat muszą im w tym pomagać. Trzeba chęci i determinacji.
Należy uświadamiać im, że życie nie jest proste. To góra, która składa się co raz z życiowych przeszkód, ale jeśli nie będą stawiać im czoła, to w tej bezsensowności zatrzymają się w miejscu, a kto się nie rozwija, ten się cofa.
Nie chodzi tu o zabranianie rozrywek, ale o tłumaczenie, że taki system wartości niczego nie załatwi.
Władze gminy mają wiele możliwości, aby młodzieży pomagać, nie tylko na papierku. Trzeba młodego, świeżego spojrzenia na dzisiejsze problemy oraz chęci do współpracy wszystkich środowisk. Państwo musi brać pod uwagę głos młodego pokolenia i wychodzić im naprzeciw.
Dum, dum, dum, muzyka zaczyna zwalniać i słabnąć. Kilka osób drzemie na stolikach, inni kończą imprezowanie na stacjach benzynowych, jeszcze inni zmęczeni jadą do domów. Następny bilet do raju już tylko za siedem dni.
Odsłon: 2902

Komentarze (13)
1. 17-05-2007 19:27
bardzo dobrze napisane,najbardziej podoba nam sie wzmianka o rębiszowie :grin
Dodane przez paulina i kasia (Gość)
2. 19-05-2007 18:08
Wszyscy na pigolach,jazda jazda i sex na dworze z przyjemnoscia ez gumeczki co nie izua ty moje kochanie
Dodane przez Tofik (Gość)
3. 19-05-2007 18:10
w dupke mnie za lekko posuwales i mam teraz ochote na sexik z darkiem
Dodane przez iza (Gość)
4. 19-05-2007 18:16
Ale barmanke to macie cudowa ,ciekawe czy ma chlopaka ?jak patrze na nia to mi serce bije z 3 razy szyciej, podona jest do znanej hostesy laury lovem.....
Dodane przez mezo (Gość)
5. 20-05-2007 02:39
Ten reportaż pokazuję całą prawdę o tym co się dzieje z polską młodzieżą! Pan Przemysław spisał się na 6 a nawet z dużym „+”. Powinno być więcej takich osób które interesują się losem młodzieży! :)
Dodane przez Aska (Gość)
6. 20-05-2007 22:07
Komentarz
Ten reportaż jest świetny.Przedewszystkim otwiera oczy i Nam-młodym a także rodzicą.Super!Mam nadzieje że to nie ostatni taki.
Dodane przez Ewcia (Gość)
7. 18-06-2007 18:23
Komentarz
a ciekawe skąd to wszystko wie Przemek?????? to chyba kawałek jego autobiografi :p
Dodane przez palina k (Gość)
8. 27-06-2007 17:04
Komentarz
w gryfowie nie jest lepiej,to samo co rebiszow,nie oklamujmy sie.tu tez juz nie ma normalnych dyskotek
Dodane przez kamila (Gość)
9. 03-07-2007 19:17
Komentarz
Ej, nie naskakujcie na Rębiszów,tam jest spoko... Pewnie usuwacie komentarze,które nie pasują Wam,co?! Fakt, teraz przyjeżdża tam wielu facetów którzy myślą,że znajdą tam chętne i łatwe, a przez kogo?! Hmmm, zastanówmy się... heh! Poza tym w innych dyskach jest jeszcze gorzej,więc zwróćcie uwagę na tamte... !!!
Dodane przez Andżelika (Gość)
10. 17-07-2007 16:44
Komentarz
Tak, tak... Każdy wie najlepiej że wiejskie dzieci są głupie, nie mają kasy i jedyna rozrywka to picie i uprawianie seksu w krzakach! W miastach to samo... W Bolesławcu, w Jeleniej, Zgorzelcu... Poprostu są ludzie którzy wszedzie i w każdym wieku zachowują sie skandaliczie! A do Rębiszowa przyjeżdża dużo młodych z miast i to jest ciekawe! Namiastki czego oni tam szukają? :roll
Dodane przez magda (Gość)


Ostatnia aktualizacja ( piątek, 06 październik 2006 )
< Poprzedni